Co tracisz bez strony w 2026? Ukryte koszty social media
Nie pytaj ile kosztuje strona. Pytaj ile kosztuje jej brak. 32% polskich firm nie ma strony WWW. Organic reach Facebooka spadł do 2%. Oto rachunek, którego nikt Ci nie przedstawił.
21 stycznia 2026 — Znam kosmetyczkę z Bytomia, która przez trzy lata budowała klientelę wyłącznie na Instagramie. 4000 obserwujących, świetne zdjęcia, regularne Stories. Biznes kwitł – bez strony internetowej, bez wizytówki Google, wszystko przez social media.
A potem przyszedł luty 2025.
Instagram zmienił algorytm. Jej posty, które wcześniej widziało 400-500 osób, nagle docierały do 30-40. Zapisów na zabiegi było coraz mniej. Nie zrobiła nic złego – po prostu platforma postanowiła, że teraz trzeba płacić za zasięgi.
Ta historia powtarza się w tysiącach polskich firm. Budują obecność na cudzym gruncie, a potem tracą wszystko z dnia na dzień.
Pytanie, które zadajesz źle
Większość przedsiębiorców pyta: “Ile kosztuje strona internetowa?”
To złe pytanie.
Właściwe pytanie brzmi: “Ile kosztuje BRAK strony internetowej?”
Bo strona to nie koszt. To inwestycja, która zwraca się wielokrotnie. A jej brak? To ukryty wydatek, który płacisz co miesiąc – tylko tego nie widzisz na fakturze.
Policzmy.
Stan faktyczny: 32% polskich firm nie ma strony
Według danych GUS z 2025 roku, 32,5% polskich przedsiębiorstw nie posiada własnej strony internetowej. Czyli co trzecia firma w Polsce jest niewidoczna w wyszukiwarce Google.
Co to oznacza w praktyce?
Klient szuka “hydraulik Bytom” w Google. Wyświetla mu się 10 wyników. Jeśli nie masz strony – nie ma Cię wśród nich. Klient dzwoni do konkurencji. Tracisz zlecenie, nawet o tym nie wiedząc.
A ci, którzy twierdzą że “klienci znajdują ich przez Facebooka”? Mam dla nich złe wieści.
Organic reach w 2025: Brutalne liczby
Organic reach to procent Twoich obserwujących, którzy widzą Twój post bez płacenia za reklamę. Przez lata firmy budowały społeczności na Facebooku i Instagramie, wierząc że te osoby będą widzieć ich treści.
Rzeczywistość 2025 roku:
Źródło: Hootsuite, Sprout Social, dane z 2024-2025
Przeczytaj to jeszcze raz: na Facebooku Twój post widzi średnio 2-6% fanów Twojej strony.
Masz 1000 obserwujących? Post zobaczą 20-60 osób. Z tego może 2-3 klikną. A z tego – może jedna się skontaktuje.
To nie jest marketing. To loteria.
Koszt pozyskania klienta: Social media vs strona
Teraz policzmy twardą matematykę. Dane z badań branżowych (AmpiFire, Growth-onomics, 2025):
Koszt pozyskania leada przez płatne reklamy w social media:
- Facebook Ads: 6-22$ za lead (~25-90 zł)
- Instagram Ads: podobnie do Facebooka
- LinkedIn Ads: 15-350$ za lead (głównie B2B)
Koszt pozyskania leada przez organiczny ruch z wyszukiwarki (SEO):
- Po początkowej inwestycji w stronę i SEO: bliski zeru za kolejne leady
- Leady z Google konwertują 30-50% lepiej niż z płatnych reklam
Rozłóżmy to na konkretny przykład:
- Reklamy FB: 500 zł/mies.
- Zapytań: ~20/mies.
- Koszt za lead: 25 zł
- Rocznie: 6 000 zł
- Strona: 3 000 zł (raz)
- Hosting: 50 zł/mies.
- Zapytań z Google: 15-30/mies.
- Koszt za lead: ~0 zł
Algorytmy: Nie kontrolujesz własnego biznesu
Ale jest coś gorszego niż koszty. Jest uzależnienie.
Kiedy budujesz biznes wyłącznie na Facebooku czy Instagramie, oddajesz kontrolę nad swoim marketingiem firmie z Kalifornii. A ta firma ma jeden cel: maksymalizację własnych zysków.
Co może się stać (i co się wydarzyło):
- 2018: Facebook drastycznie obciął organic reach dla stron firmowych, promując treści od znajomych i rodziny. Firmy straciły z dnia na dzień 80% zasięgów.
- 2018: Instagram zmienił algorytm. Marki jak Myntra (indyjski gigant odzieżowy) odnotowały spadek przychodów przez niższe zasięgi.
- 2020: TikTok został zbanowany w Indiach. Tysiące firm straciło swój główny kanał marketingowy z dnia na dzień.
- 2022: Elon Musk kupił Twittera. Firmy, które budowały tam obecność, nagle nie wiedziały, czego się spodziewać.
- 2024: Meta usunęła opcję wykluczania szczegółowych grup odbiorców z reklam. Firmy straciły możliwość precyzyjnego targetowania.
- 2025: Instagram priorytetyzuje Reels. Marki, które budowały zasięgi na zdjęciach i Stories, muszą zaczynać od nowa.
Każda z tych zmian mogła zniszczyć Twój biznes – jeśli nie miałeś alternatywy.
Strona internetowa: Jedyna przestrzeń, którą kontrolujesz
Twoja strona internetowa to jedyne miejsce w internecie, gdzie:
- Ty decydujesz, co się wyświetla
- Ty kontrolujesz kontakt z klientem
- Nikt nie może zmienić algorytmu i ukryć Twoich treści
- Nikt nie może zamknąć Twojego konta
- Nikt nie może podnieść opłat za zasięg do Twoich własnych klientów
Facebook może jutro zmienić zasady. Google może zmienić algorytm wyszukiwania. Ale Twoja strona nadal będzie istnieć. Nadal będzie Twoja.
Więcej o tym, dlaczego własność kodu jest kluczowa, pisałem w artykule o kodzie na własność i unikaniu vendor lock-in.
Ukryte koszty braku strony: Lista kontrolna
Policzmy wszystkie ukryte koszty:
1. Utracone leady z Google (największy koszt)
46% wszystkich wyszukiwań w Google to wyszukiwania lokalne. Jeśli ktoś szuka “fryzjer Chorzów” i Cię nie ma – ten klient idzie do konkurencji.
Szacowany koszt miesięczny: 5-20 utraconych zapytań × średnia wartość zlecenia
Dla salonu fryzjerskiego (średnie zlecenie 100 zł): 500-2000 zł utraconych przychodów miesięcznie.
2. Wyższe koszty reklam
Bez strony musisz polegać na płatnych reklamach w social media. A te są coraz droższe.
Średni wzrost kosztów reklam na Facebooku: 15-25% rocznie.
To co dzisiaj kosztuje 500 zł, za 3 lata będzie kosztować 850 zł.
3. Brak wiarygodności
57% konsumentów nie poleci firmy, która ma źle zaprojektowaną stronę mobilną. A co z firmą, która nie ma żadnej strony?
Klient szuka Twojej firmy w Google. Znajduje tylko profil na Facebooku. Myśli: “To poważna firma czy jakiś chałupnik?”
Ile zleceń tracisz przez brak profesjonalnego wizerunku? Trudno zmierzyć, ale na pewno więcej niż zero.
4. Brak danych o klientach
Na Facebooku nie wiesz:
- Kto dokładnie odwiedza Twój profil
- Jak długo przegląda treści
- Które usługi go interesują
- Skąd trafił na Twój profil
Na własnej stronie z Google Analytics wiesz wszystko. I możesz podejmować decyzje oparte na danych, nie na przeczuciach.
5. Brak możliwości automatyzacji
Na stronie możesz:
- Wstawić formularz, który kwalifikuje klientów
- Dodać kalendarz rezerwacji online
- Zbudować bazę mailingową
- Wdrożyć chatbota, który odpowiada 24/7
Na Facebooku? Odpowiadasz ręcznie na każdą wiadomość. O 23:00. W niedzielę. Albo tracisz klienta.
Case study: Restauracja, która postawiła wszystko na Facebooka
Prawdziwa historia (anonimizowana) z mojej praktyki:
Restauracja z Gliwic. Aktywna na Facebooku od 2018 roku. 8000 fanów. Świetne zdjęcia jedzenia, regularne posty, dużo komentarzy.
Zero strony internetowej. “Po co, skoro mamy Facebooka?”
Przyszedł 2024 rok. Organic reach spadł do 3%. Posty, które kiedyś widziało 2000 osób, teraz widziało 200. Właściciel zaczął boostaować posty – 200-300 zł tygodniowo, żeby utrzymać widoczność.
Jednocześnie konkurencja (inna restauracja, mniej fanów na FB) pojawiała się wysoko w Google na frazy “restauracja Gliwice”, “obiady Gliwice”, “catering firmowy Gliwice”. Miała stronę zoptymalizowaną pod SEO.
Efekt po roku:
“Ale moi klienci nie szukają w Google”
Słyszę to często. I za każdym razem odpowiadam: skąd wiesz?
Według danych z 2024 roku:
- 78-79% polskich internautów regularnie robi zakupy online
- 46% wszystkich wyszukiwań Google to wyszukiwania lokalne
- 76% osób, które szukają czegoś lokalnego na telefonie, odwiedza firmę w ciągu 24 godzin
Twoi klienci szukają w Google. Może nie wszyscy. Ale wystarczająco wielu, żebyś tracił pieniądze ignorując ten kanał.
A jeśli naprawdę nie szukają w Google? To znaczy, że Twoja konkurencja jeszcze tego nie wykorzystuje. Masz otwarte okno, żeby zająć pierwsze miejsca, zanim inni się zorientują.
Kalkulacja: Ile tracisz bez strony?
Weźmy typową firmę usługową ze Śląska. Salon kosmetyczny, zakład fryzjerski, firma remontowa – szczegóły nie mają znaczenia.
Założenia:
- Średnia wartość zlecenia: 300 zł
- Potencjalne zapytania z Google miesięcznie (przy dobrej stronie): 15
- Konwersja zapytań na zlecenia: 30%
Obliczenia:
- Utracone zlecenia miesięcznie: 15 × 30% = 4,5 ≈ 5 zleceń
- Utracony przychód miesięcznie: 5 × 300 zł = 1 500 zł
- Utracony przychód rocznie: 18 000 zł
Co zrobić? Plan na najbliższe 30 dni
Nie musisz od razu inwestować tysięcy. Zacznij od sprawdzenia, ile naprawdę tracisz:
Tydzień 1: Audyt obecności
- Wpisz w Google “Twoja usługa + Twoje miasto” (np. “fryzjer Bytom”)
- Sprawdź, czy się wyświetlasz
- Sprawdź, kto jest w top 5 – czy mają strony?
- Wejdź na swój Facebook/Instagram – ile osób naprawdę widzi Twoje posty?
Tydzień 2: Policz ukryte koszty
- Ile wydajesz miesięcznie na reklamy w social media?
- Ile zapytań dostajesz z tej reklamy?
- Jaki jest Twój koszt za lead?
- Ilu potencjalnych klientów tracisz przez brak widoczności w Google?
Tydzień 3: Rozważ alternatywy
- Ile kosztowałaby prosta strona wizytówka? (hint: od 1000 zł)
- W jakim czasie mogłaby się zwrócić?
- Czy możesz zredukować wydatki na reklamy mając stronę?
Tydzień 4: Podejmij decyzję
Masz trzy opcje:
- Kontynuować jak dotychczas (i płacić ukryte koszty)
- Zamówić stronę i stopniowo budować niezależność
- Dalej to odkładać (i płacić jeszcze wyższe koszty za rok)
Nie chodzi tylko o pieniądze
Jest jeszcze jeden wymiar, którego nie da się przeliczyć na złotówki: spokój ducha.
Kiedy masz własną stronę, nie budzisz się w nocy z myślą “co jeśli Facebook zmieni algorytm?”. Nie stresujesz się każdą aktualizacją Instagrama. Nie czujesz się zakładnikiem platformy, która może jutro zrobić cokolwiek.
Masz SWOJĄ przestrzeń. Własny adres w internecie. Coś, co kontrolujesz.
I to jest warte więcej niż jakiekolwiek obliczenia.
Podsumowanie: Rachunek kosztów
Strona to nie wydatek. Brak strony to wydatek.
Czas przestać płacić za coś, czego nie masz.
Gotowy na zmianę?
Pomogę Ci stworzyć stronę, która będzie pracować na Ciebie – zamiast czekać na łaskę algorytmu. Umów się na bezpłatną konsultację i policzmy razem, ile tracisz bez strony.
Zobacz też: